Zmień język

Budujemy salon firmowy!

Uważni czytelnicy naszego bloga wiedzą, że początki działalności firmy ELETOR były niezwykle skromne. Przeszło dekadę naszej działalności spędziliśmy w piwnicy, próbując utrzymać się na trudnym rynku elektronicznym, sprostać zawiłym przepisom prawnym, normom i zasadom biznesowym.  Wiele prac i działań wykonywaliśmy własnym sumptem, aby zaoszczędzone nadwyżki finansowe przeznaczać na kolejne inwestycje. Oprócz zbioru żelaznych wartości, tak naprawdę niewiele posiadaliśmy. Jednak od zawsze przyświecały nam niezłomne uczucia wzajemnej miłości, szacunku do siebie i innych, umiłowania do nauki i wiedzy, pracowitości, uczciwości i świadomości nieustannej opieki istot, które nie pozwoliły poddać się w trudnych chwilach.

Przez te wszystkie lata, w siedzibie naszej firmy w Zbicznie spotkaliśmy się z wieloma osobami. Przyjeżdżali do nas nie tylko przedstawiciele handlowi, czy nasi stali odbiorcy hurtowi. Często gościliśmy również całe rodziny z malutkimi dziećmi. Bolało nas, że często nie mieliśmy warunków, aby godnie ugościć naszych odwiedzających. Wielokrotnie zdarzało się, że planowane kurtuazyjne wizyty handlowe przekształcały się w miłe kilkugodzinne spotkania przy kawie i ciastkach. Warunki jednak były mało biznesowe 🙂

Co prawda, od kilku już lat nie pracujemy w piwnicy – dla kontrastu teraz stacjonujemy na strychu. Jeszcze do niedawna naiwnie myśleliśmy, że już jest dobrze. Jednak na początku tego roku miało miejsce zdarzenie, które mocno naruszyło naszą strefę komfortu. Przyjechał do nas Klient, który absolutnie zmienił nasze spojrzenie na naszą działalność. Otóż, rzeczony Pan, śmiało wszedł na nasz strych i od progu złożył standardowe zamówienie na sterowniki. Widząc jednak na naszych biurkach mnóstwo innych rozpoczętych projektów zadał, zdawałoby się proste pytanie – Co macie jeszcze? Pierwsza myśl – Właściwie to nic, tylko sterowniki (niestety lata skręcania śrubek i dławnic zrobiły swoje). Chwilę później przyszła jednak zaduma. – Zaraz, zaraz – przecież my mamy mnóstwo rzeczy do zaoferowania! Cały magazyn w równiutkich rzędach zastawiony jest naszymi produktami, prototypami i urządzeniami peryferyjnymi. Wszystko pięknie zaewidencjonowane  i …. ukryte przed światem.

To, na co nie mogliśmy się zdecydować, albo inaczej – na co nie mieliśmy odwagi od kilkunastu lat, teraz zrealizujemy w kilka tygodni. Z naszego prywatnego salonu otwieramy się na świat. Na niespełna 40 metrach kwadratowych zbudujemy makiety prezentacyjne z naszymi produktami oraz urządzeniami uzupełniającymi. Obok sterowników staną centrale i sygnalizatory alarmowe, wentylatory, siłowniki, czujniki, wciągarki, bloczki linowe i wiele innych produktów, które zasługują na ekspozycję.

Remont rozpoczęliśmy w poniedziałek 26 marca 2018 roku. Na szczęście już nie sami remontujemy (jak to kiedyś mieliśmy w zwyczaju), więc jest szansa, że prace pójdą szybko.

A później – widzimy się u nas na kawie i ciastkach 🙂

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: